Life is too short. Eat dessert first
poniedziałek, 24 września 2012

Szału nie ma, ale szczegóły później :)

Przepis jeszcze się pojawi ale kiedy miną te pierwsze szalone dni. Początek studiów, początek czegoś nowego.. ale na pewno nie koniec przygody z pichceniem :)

sobota, 22 września 2012

Przepis jeszcze z poniedziałku ale dopiero teraz jest chwilka żeby siąść i coś napisać.. dopiero opadły emocje a wszystko odrobinę się poukładało w głowie. I kto powiedział, że marzenia się nie spełniają? Najcudowniejsze co mogło się wydarzyć- koncert Coldplay.
Ale wracamy do czegoś co daje satysfakcje na co dzień. Ulubione cukierki w ulubionym cieście.. bo kto nie kocha białej czekolady z nutką orzechową w kremowej masie serowej? O dziwo nie za słodko, nie za mdło.. podobno smacznie :)

 

Na blachę o wymiarach ok. 30x25 cm

Spód:
200g herbatników Digestive

100g masła

kilka kropel aromatu migdałowego

Masa serowa:
600g serka wiaderkowego

3 jajka

1/2 szklanki cukru pudru (dałam mniej)

330g kwaśnej śmietany 18%

1 opakowanie budyniu waniliowego z cukrem

1 łyżka mąki krupczatki (dałam zwykłą)

12 białych Michałkow, każdy pokrojony na 6-8 kawałków

Wierzch:
tabliczka białej czekolady

3-5 białych michałków

2 łyżki masła

2 łyżki mleka

Herbatniki drobno kruszymy, dodajemy roztopione masło, kilka kropel aromatu migdałowego, mieszamy i wciskamy w dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawiamy do lodówki.
Ser i cukier puder ucieramy, następnie dodajemy małymi porcjami śmietanę i miksujemy. Dodajemy po jednym jajku i nadaj miksujemy ale tylko do połączenia się składników. Na koniec wsypujemy budyń z mąką i za pomocą mikserka delikatnie łączymy w całość. Do tak przygotowanej masy wsypujemy pokrojone Michałki i mieszamy łyżką. Masę wykładamy na ciasteczkowy spód i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około godzinę. Na dno piekarnika wstawiamy naczynie z wodą (u mnie głęboka blaszka) i po upieczeniu zostawiamy sernik do ostygnięcia w piekarniku. Następnie wstawiamy na całą noc do lodówki.
Rano roztapiamy w rondelku białą czekoladę (3/4 tabliczki) z masłem i mlekiem i polewamy nią nasz sernik. Pozostałą czekoladę i michałki tarkujemy i posypujemy sernik. Odstawiamy na 1-2 godziny do lodówki.


Smacznego!

poniedziałek, 17 września 2012

3 pojedyncze piersi z kurczaka

6-7 krążków ananasa z puszki + połowa zalewy

sok z 1 cytryny

sok z 1/2 pomarańczy

1 papryka

2 cebule

1 marchewka

2 ząbki czosnku

mieszanka chińska/pół słoiczka pędów bambusa

około 250ml przecieru pomidorowego

puszka pomidorów bez skórki

1 łyżka octu winnego

świeży imbir (kawałek wielkości ok. 3 cm)

sól, pieprz ziołowy, pieprz cytrynowy, słodka papryka, ostra papryka, imbir mielony, zioła prowansalskie, cukier i zbrodnia przeciw przyprawom- vegeta

1 łyżka miodu

1 łyżka mąki ziemniaczanej

kostka rosołowa

oliwa z oliwek

2-3 woreczki ryżu

Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i  wrzucamy czosnek przeciśnięty przez praskę, tarkowany imbir, ostrą paprykę i mieszamy. Po chwili dodajemy posiekaną drobno cebulę, paprykę pokrojoną w kostkę i tarkowaną na dużych oczkach marchewkę. Dusimy przez około 3 minuty. Następnie dodajemy pierś z kurczaka pokrojoną w kostkę i wcześniej przyprawioną solą, pieprzem, papryką i imbirem.
Smażymy przez około 3-5 minut, przekładamy do garnka i dodajemy pokrojonego w kostkę ananasa, przecier pomidorowy, pomidory z puszki, sok z cytryny i pomarańczy, miód, chińską mieszankę/pędy bambusa i zalewę z ananasa. Kostkę rosołową rozrabiamy w około 250ml wody i wlewamy do kurczaka. Gotujemy przez około 10-15 minut, następnie doprawiamy wg uznania oraz dodajemy łyżkę mąki ziemniaczanej rozrobionej w odrobinie zimnej wody i gotujemy na małym ogniu przez następne 5.

niedziela, 16 września 2012

Było sporo po włosku, dziś bardziej po meksykańsku. Burrrito :)

Na 8 sztuk:

8 placków tortilli

500g mielonego mięsa wieprzowego

2 duże cebule

około 250ml przecieru pomidorowego

około 250ml sosu meksykańskiego (opcjonalnie można zastąpić większą ilością przecieru pomidorowego z przyprawami)

pół żółtej i pół czerwonej papryki

około 100g żółtego sera

puszka kukurydzy

mała puszka czerwonej fasoli

oliwa z oliwek

przyprawy: ostra i łagodna papryka mielona, pieprz ziołowy, sól, czosnek, mieszanka meksykańska

Cebule kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie z przyprawami. Dodajemy pokrojoną paprykę, mięso, przecier pomidorowy i sos. Mieszamy i smażymy do momentu aż z przecieru odparuje większość wody. Wtedy dodajemy odsączoną czerwoną fasolkę i kukurydzę. Od tego momentu nie trzymamy na ogniu dłużej niż 3 minuty. Doprawiamy według uznania.
Tak przygotowany farsz zawijamy w tortille.

Zwinięte tortille układamy na blaszce posmarowanej odrobiną oliwy i posypujemy tartym serem.

Pieczemy niedługo (około 5-8 minut) w temperaturze ok. 180 stopni, ponieważ farsz jest już ciepły a chodzi tylko o podpieczenie tortilli i zapieczenie serka.

Burrito powinno podawać się z kwaśną i gęstą śmietaną, jednak to połączenie jakoś specjalnie mnie nie zachęciło więc postawiłam na zwykłą surówkę :)

I burrito dnia następnego:


piątek, 14 września 2012

Próba przekonania mamy do serników na zimno. Z reszta dawno nie było nic słodkiego :) Przepis od Cukrowej Wróżki.


Na keksówkę:

160g ciasteczek zbożowych Digestive

10 całych migdałów

50g masła

300g twarożku kremowego

250g jogurtu naturalnego

100g cukru (u mnie 2 cukry waniliowe + reszta brązowego)

2 łyżki żelatyny

2 krople aromatu śmietankowego

kiść winogron

opakowanie galaretki cytrynowej/kiwi/agrestowej (u mnie cytrynowa)

Ciasteczka kruszymy na pył, migdały prażymy na patelni bez tłuszczu i miażdżymy/siekamy, mieszamy z roztopionym masłem i wciskamy na dno foremki wyłożonej papierem do pieczenia/folią. Odstawiamy do lodówki.
Serek ucieramy z cukrem i aromatem, następnie stopniowo dodajemy jogurt i miksujemy na gładką masę.
Żelatynę rozpuszczamy w zimnej wodzie (ok. 50ml), czekamy aż spęcznieje i wtedy podgrzewamy do rozpuszczenia (nie może się zagotować!). Rozpuszczoną żelatynę mieszamy z kilkoma łyżkami masy serowej, a następnie dodajemy do całości. Masę wylewamy na ciasteczkowy spód i odstawiamy do lodówki.
Podczas gdy masa zastyga w lodówce, przygotowujemy galaretkę. W przypadku tej na pół litra wody używamy około 400ml. Kiedy zacznie zastygać, na cieście układamy winogrona (u mnie był same duże, dlatego przekroiłam je na połowę i wyjęłam pestki) i zalewamy galaretką. Odstawiamy do lodówki.

wtorek, 11 września 2012

Mała przerwa spowodowana wyjazdem do Katowic. Wracamy z nowymi pomysłami i przedwyjazdowym obiadem- propozycją kuchni włoskiej. :)

Na około 15-17 cannelloni:

opakowanie makaronu cannelloni

1/2 kg mięsa mielonego

1 duża cebula

5 suszonych pomidorów w oleju

1 ząbek czosnku

5 pieczarek

2 małe marchewki

1 duże jajko (ew. 2 małe)

100g startego sera

Sos:

opakowanie przecieru pomidorowego

puszka pomidorów bez skórki

4 pomidory

5 listków bazyli

1 ząbek czosnku

3 łyżki oliwy z oliwek

pieprz, sól, bazylia, cukier, oregano i przyprawowa zbrodnia- vegeta

1 kostka rosołowa



W rondelku rozgrzewamy 3 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy drobno posiekany czosnek i bazylię następnie dodajemy przecier pomidorowy, pokrojone pomidory z puszki oraz pokrojone świeże pomidory bez skórki.
Kostkę rosołową rozrabiamy z około 250ml wody i dodajemy do pomidorów (w celu zwiększenia ilości sosu).
Doprawiamy do smaku i gotujemy 8-10 minut na małym ogniu.

Na patelni na oliwie szklimy cebulę, marchewkę i pieczarki, dodajemy mięso i smażymy około 10 minut. Dodajemy pokrojone suszone pomidorki, doprawiamy do smaku i odstawiamy do wystygnięcia. Po ostudzeniu mieszamy z surowym jajkiem i 1/3 tartego sera.

Farszem napełniamy rurki (bez wcześniejszego ich gotowania). Układamy w żaroodpornym naczyniu/blaszce posmarowanej oliwą i zalewamy sosem pomidorowym.
Rurki nie powinny być zbyt ciasno ułożone, ponieważ zapiekane rosną.


Pieczemy bez nakrycia w 180 stopniach przez około 15 minut, następne posypujemy resztą tartego sera i zapiekamy kolejne 15 minut.

piątek, 07 września 2012

Dzisiaj obiadowo i całkiem smacznie :) Pierś z kurczaka w pikantnych krakersach, do tego pieczona wersja placków ziemniaczanych, które robią się bardziej 'warzywnymi placuszkami' oraz kilka sosów/dipów: czosnkowy, serowy i oszukany słodko-kwaśny. Dlaczego oszukany? bo z proszku!

4 przepisy w 1 :)

1. Pieczony kurczak w pikantnych krakersach

pierś z kurczaka

gęsty jogurt naturalny (grecki)

krakersy (u mnie pikantne)

sól, pieprz, słodka papryka

Pierś z kurczaka myjemy i kroimy na kawałki (w paski). Wkładamy je do miseczki, przyprawiamy i zalewamy jogurtem (grecki jest dużo gęstszy, czyli mała poprawka: smarujemy jogurtem). Wkładamy do lodówki (najlepiej na kilka godzin).
Krakersy kruszymy (w cale nie całkiem drobno).
Kawałki kurczaka obtaczamy w krakersach i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanym do około 180 stopni (czas zależy od wielkości kawałków mięsa). Panierka powinna się ładnie zrumienić :)

 

2. Pieczone placuszki ziemniaczane/warzywne
na około 10 placuszków:

4 średnie ziemniaki

1 czerwona papryka

mała cebula

2 małe marchewki

1 ząbek czosnku

1 jajko

1 płaska łyżka mąki

odrobina sera startego na grubych oczkach (u mnie dodatkowo łyżka startego oscypka)

sól, pieprz, suszona bazylia

oliwa z oliwek

Obieramy ziemniaki i marchew i trzemy na tarce o grubych oczkach. Tak samo robimy z cebulą. Paprykę oczyszczamy i kroimy w cienkie paseczki. Czosnek wyciskamy przez praskę. Wszystko mieszamy, dodajemy starty ser, jajko i mąkę. Na końcu doprawiamy.
 Formujemy placuszki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Polewamy każdy odrobiną oliwy i pieczemy około 20 minut w temperaturze około 200stopni (aż się zrumienią).
 Podajemy przekładane sosem czosnkowym.


3. Dip serowy

kwaśna śmietana

starty ser

serek topiony (trójkącik)

sól, pieprz, vegeta, cukier, kurkuma

Proporcje 'na oko' bo tu za mało śmietany, tu brakuje sera.. wszystko mieszamy i doprawiamy do smaku :)

4. Sos czosnkowy

jogurt naturalny, majonez (proporcje mniej- więcej 3:1)

czosnek

sól, pieprz

Czosnek wyciskamy przez praskę i mieszamy z jogurtem i odrobiną majonezu. Wszystko doprawiamy do smaku.

I podajemy wszystko razem!


Szkoda, że jeszcze nie dysponuje białymi kwadratowymi talerzami i do tego czarnymi miseczkami na sosy.. JESZCZE! :)

wtorek, 04 września 2012

Najprostsze i zarazem najlepsze połączenie- banany i czekolada. W tym przypadku jednak aromat bananów nie jest bardzo wyczuwalny, ale dzięki nim muffinki są wilgotne.
O dziwo pierwszy raz wyszło mi coś za mało słodkie! Tak! I to w wypieku z nutellą.. a wydawałoby się to niemożliwe :)

Na około 12 muffinek:

2 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki oleju (dałam mniej)

1 szklanka śmietany 18%

1 jajko (u mnie 2 malutkie)

2 dojrzałe banany

1 łyżeczka sody

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

Nutella (słoiczek 250g na pewno wystarczy)

kilka orzechów laskowych

Mieszamy suche składniki: mąkę, cukier, sól, sodę i proszek do pieczenia (mąkę przesiewamy przez sitko).
Następnie mieszamy mokre składniki: jajko, śmietanę, rozgniecione widelcem banany i olej.
Łączymy suche i mokre składniki, mieszając łyżką.

Przygotowujemy sylikonowe foremki wyłożone papilotkami. Nakładamy łyżkę masy, następnie łyżeczkę nutelli, ponownie masę do 3/4 wysokości. Na wierch kładziemy odrobinę nutelli, rozprowadzamy ją patyczkiem i kładziemy posiekane orzechy laskowe.

Pieczemy około 25 minut w temperaturze 180 stopni.

niedziela, 02 września 2012

Wizualnie szału nie ma ale w smaku.. całkiem, całkiem :) Kolejny przepis z serii "Niedzielny obiad na kacu". Na pewno prezentowałby się bardziej uroczo gdyby oddzielnie ugotować makaron a w sosie zapiec samego kurczaka, ale dla kubków smakowych zdecydowanie lepiej zapiec i kokardki w sosie :)

Dla 3-4 osób:

duża pierś z kurczaka

makaron (u mnie włoski- kokardki)

opakowanie przecieru pomidorowego/puszka pomidorów

2 ząbki czosnku

2 pomidory

1 kulka mozzarelli

żółty ser (tarty)

kilka listków świeżej bazylii

oliwa z oliwek

sól, pieprz ziołowy, suszona bazylia, słodka papryka ii.. vegeta/kucharek/ziarenka smaku czy inna zbrodnia wobec przypraw!


Makaron gotujemy al dente.
Pierś z kurczaka kroimy na mniejsze kawałki, przyprawiamy solą, pieprzem i suszona bazylią, następnie lekko dusimy/rumienimy na patelni.

Sos pomidorowy: W garnku rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy z oliwek, dodajemy posiekane (nie pogniecione!) 2 ząbki czosnku, pokrojone listki bazylii i chwilę smażymy. Wlewamy przecier pomidorowy i 2 drobno pokrojone pomidory. Doprawiamy. (pół łyżeczki cukru nie zaszkodzi:) ). Gotujemy na małym ogniu około 6-8 minut a następnie przecieramy blenderem.

Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą, wykładamy makaron, polewamy odrobiną sosu, następnie kładziemy kawałki kurczaka i zalewamy resztą sosu pomidorowego.

Pieczemy około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, następnie kładziemy pokrojoną w plasterki mozzarellę, posypujemy tartym serem i zapiekamy przez 5-10 minut.

Przed podaniem najlepiej posypać liskami bazylii (u mnie w ogródku uchował się niestety już tylko 1!)


Smacznego! :)

sobota, 01 września 2012

Już dawno temu trafiłam na ten przepis. Uwielbiam mini serniczki bo jest co zrobić z resztą sera, która zostaje po pieczeniu sernika :) Tym razem musiałam jednak odrobinę zmodyfikować przepis bo jak się okazało (niestety już w trakcie pieczenia!) nie miała połowy składników.. w tym wystarczającej ilości ulubionego, wiaderkowego sera! Na szczęście życie uratował mi sklepik koło domu i kostka twarogu półtłustego z lodówki :)

Na około 12-15 serniczków:

200g ciastek digestive (mogą być oblane ciemną czekoladą)

około 40g masła

1/2 kg twarogu (najlepiej z wiaderka)*

opakowanie budyniu waniliowego (bez cukru, na pół litra mleka)

150g schłodzonej śmietanki kremówki

dżem wiśniowy z kawałkami owoców

3 jajka

orzechy włoskie/laskowe

1/2 tabliczki mlecznej czekolady

1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

2 łyżki masła

odrobina mleka

* U mnie twarożek był o smaku waniliowym więc był słodki (mieszałam go z resztą zwykłego twarogu półtłustego i dodałam 3 czubate łyżki cukru pudru). Jeśli używamy zwykłego twarogu wiaderkowego możemy dodać około 100g białej czekolady

Ciasteczka gnieciemy niemal na mąkę, łączymy z roztopionym masłem i wciskamy w papierowe foremki do muffinek. Tak przygotowane spody podpiekamy przez około 6 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Na suchej patelni prażymy orzechy włoskie (uwaga- łatwo je przypalić!). Zarumienione przesypujemy na czystą ściereczkę i pocieramy (pozbywamy się gorzkiej skórki).

Do miski przekładamy twaróg, kremówkę, jajka i budyń. Mieszamy trzepaczką żeby nie wtłoczyć do masy powietrza.
*(Do masy dodajemy, roztopioną w kąpieli wodnej, białą czekoladę). Ja użyłam 3 łyżek cukru pudru.

Część orzechów kroimy w grubsze kawałki i dodajemy do masy (zostawiamy po około połówce na jeden serniczek).

Na każdym spodzie rozsmarowujemy łyżeczkę dżemu wiśniowego i nakładamy masę serową (te serniczki prawie nie rosną, dlatego wypełniamy praktycznie całe foremki).

Na dno piekarnika wstawiamy blaszkę/naczynie wypełnione wrzącą wodą. Do piekarnika nagrzanego do 180 stopni wstawiamy serniczki, po 5 minutach zmniejszając temperaturę do 160 stopni. Pieczemy około 30-40 minut.

Po upieczeniu zostawiamy ciastka w wyłączonym piekarniku- będą się razem z nim schładzały i nie powinny opaść.

Chłodne serniczki wstawiamy na 2-3 godziny do lodówki i przygotowujemy polewę: w garnuszku rozpuszczamy czekoladę, masło i dolewamy 2-3 łyżki mleka/śmietanki kremówki.
Serniczki wyjmujemy z papierowych papilotek i polewamy czekoladą.


Wyżej akurat serniczki bez ciasteczkowego spodu (zostało mi trochę masy serowej).

I na koniec słodki prezent od Asi :)

Smacznego :)